Materiały źródłowe

Tutaj znajdziecie informacje źródłowe związane z kamieniarką bruśnieńską:

 

Pochodzenie nazwy Brusno: tak jak pisze Stefan Lew na 224 stronie Rocznika Przemyskiego z 1967 roku, w regionie bruśnienskim nie kojarzy się nazwy „brus” z kamieniem do ostrzenia, ale jako ociosany kawałek kamienia, najczęściej kojarzony z kamiennym słupem, lub dużym kawałkiem kamienia do obrobienia. Brusy kamienne same wychodziły z ziemi po zimie na Kamiennej Górze. Kamienie do ostrzenia pochodziły głównie z kamieniołomów w Hucie Różanieckiej.

Pierwszy raz nazwa miejscowości Brusno pojawia się w zapiskach historycznych w 1444 roku, w akcie nadania wsi Horyniec Piotrowi Pieczykurowi. Oznacza to, że majątek bruśnieński istniał wcześniej. Pierwsza wzmianka o trzech górnikach (kamieniarzach) z Brusna pochodzi z roku 1565, było to dwóch kmieci Sawka i Steczko i zagrodnik Steczko: „Thamze iesth gora, w której kamienia młyńskie łamyą, a tich mistrzow ktorzi łamią kamienye, iesth trzey dawają do zamku kamien dziesiątki…”

Według Maurycego Horna, w kolejnych rejestrach poborowych łącznie z 1630 rokiem nie zanotowano działalności górników. Wzmiankę na ich temat mamy dopiero w lustracji z 1662 roku, znajdziemy zapis:  „Górników teraz niewiele, daią jednak ogółem 60 zł”. Miejsce, gdzie wydobywano kamień, nazywa się tam „Kamienną Górą”, zapewne chodzi o obecną Hrebciankę, która na mapie z 1854 roku taką nosi nazwę. Trwające wtedy najazdy tatarskie, które skończyły się w 1672 roku, spowodowały zahamowanie rozwoju gospodarki górniczej w Bruśnie. W 1710 roku odnajdujemy zapisek w lustracji mówiący: „Góra Kamienna należy do arendarza za osobnym kontraktem”. W kolejnych lustracjach do 1769 są zapiski mówiące o dzierżawie majątku i wytwarzaniu kamieni młyńskich.

W inwentarzu z 1839 roku czytamy o wydobywaniu kamienia:

W lasach Brusna Starego i Huty Starey po różnych miejscach, a osobliwie pod Wapielną Górą znachodzi się kamień wapienny i w lesie Brusna Starego wypala się wapno, w jakim celu trzy piece murowane z kamienia po 150 do 200 korcy trzymaiące wymurowane i według opowiedzenia ludzi miejscowych wypala się rocznie do  2000 korcy wapna. W lasach Brusna Starego wydobywa się w mieyscu pod Mielniczą Górą kamienie młyńskie, które co rok kilka wydobyć i z łatwością po 8 zł reńsk MK spieniężyć można (na mapie z 1854 roku Mielniczą Górą nazywa się miejsce tzw. Góry Brusno, bliżej wieży przeciwpożarowej, możliwe, że wąwozy z obecnymi rumowiskami kamiennymi i odkrytymi jaskiniami są miejscem pozyskiwania kamienia w tym okresie). W 1757 roku w lustracjach pojawia się nazwa „Niwka na Starych Górach”, zapewne była to nazwa najstarszych bruśnieńskich miejsc, gdzie wydobywano kamień, być może okolica Szałasów.

Pierwotnie kamień pozyskano z pojedynczych bloków kamiennych wychodzących z ziemi. Do dziś na polach w okolicy Hrebcianki i na granicy Brusna Nowego i Starego ziemia „rodzi” bardzo duże bloki skalne. Rolnicy mają duże problemy z tymi kamieniami, bowiem muszą po wiosennej orce je wydobywać, bo łamią na nich pługi. Najstarsze kamienne krzyże są robione właśnie z tych polnych kamieni.

Pierwotnie kamieniołomy w Starym Bruśnie eksploatowane były od podnóża góry, co ułatwiało eksploatację, a nie tak jak teraz, drążąc dziurę od góry. Powodowało to, że często trafiano na róże szczeliny i jaskinie. W gazecie „Czas” z 18 sierpnia 1910 roku znajdziemy artykuł o takiej treści:

W książce „Młodsza epoka kamienna w Polsce – Neolit” Leon Kozłowski, z 1924 roku znajdziemy opis znalezisk:

Dwutygodnik „Kronika rodzinna” – 1877 rok, nr 21 – str. 331

„Tegoż p. Żychlińskiego są piękne wyroby z piaskowca wykonane przez włościan brusnowskich bardzo zręcznie, między niemi zwraca na siebie uwagę pomnik.”

W artykule opisywane były dokonania Ludwika Żychlińskiego, właściciela ziemskiego majątku w Starym Bruśnie na niwie hodowli roślinnej. Jako wtrącenie mamy tutaj wspomnienie, że rozwija się w Starym Bruśnie także kamieniarstwo. Możliwe, że Żychliński rozwijał też biznes związany z eksploatacją kamienia z kamieniołomów. Zwłaszcza, że wtedy budowana była na terenie powiatu lubaczowskiego kolej. Do budowy mostów i budynków potrzebny był materiał. Prace trwały od 1882 do 1884 roku, zajmowali się nim głównie wykwalifikowani pracownicy z Mazowsza i Italii. Zapewne o tych italianach mówili potem mieszkańcy Brusna, że nauczyli miejscowych rzeźbić w kamieniu nowymi technikami, pokazali nowe narzędzia do obróbki kamienia.

W książce Ludowa rzeźba kamienna w Polsce Romana Reinfussa znajdziemy informacje o tym, że w roku 1844 notowany był Andruch Bzdiel) górnik zajmujący się wydobywaniem i obróbką kamienia w Werchracie, zapewne w przysiółku Górniki.

Według dociekań S. F. Gajerskiego, w Lubyczy już w 1571 roku wyrabiano kamienie młyńskie i z obróbką kamienia mogli mieć coś wspólnego osadnicy wołoscy.

W lustracji majątku bruśnieńskiego z 1765 roku znajdziemy nazwiska takich górników jak: Roman Ochab gospodarujący na ćwierci filipowskiej, Hryc, Roman i Semko Hrabec na ćwierci hrabcowej, zapewne za przysiółkiem Lasowa, Ilko Hrycow na ćwierci iwaszkowej, Dmiter Chmiel na półłanku prymieńskim, Paweł Wasylkow na starym łanku sołtyskim.

Zapewne w tych rodzinach zajmowano się obróbką kamienia, możliwe, że zajmowali się też wyrabianiem kamiennych krzyży. Górnicy, którzy potrafili ociosać kamień na koło młyńskie, nie powinni mieć problemu z wykuciem prostego krzyża.

W inwentarzu z 1839 roku dowiadujemy się, że funkcjonował na terenie Brusna przemysł zajmujący się wypalaniem wapna. Pozwalało to też na stawianie murowanych budynków kamiennych. Były takie w Bruśnie w folwarku (na przysiółku Brodki), który był budowany z kamienia, kamienne były też kominy i piece w budynku dworu. Podobnie było w okolicy, gdzie w Bełżcu i Lubyczy budowano piece z kamienia. W najbliższej okolicy, kamień od dawna był ważnym budulcem, bowiem mniejsze kawałki w dużych ilościach znajdywano na polach.

Na tak zwanej mapie Miega z 1783 roku znajdziemy w Hucie Różanieckiej piece do wypalania wapna z kamienia wapiennego. Rozpieszczone są one na wale roztoczańskim ciągnącym się aż w okolicę Narola. Z biegiem czasu powstały też piece w okolicy Starej Huty i Starego Brusna.

Na mapie z 1854 roku znajdziemy w Starym Bruśnie na przysiółku Szałasy dwie kopalnie kamienia, i zapewne taką kopalnią jest też miejsce pod Werchratą w okolicy przysiółka Górniki:

Artykuł na temat lubaczowskich kamieniarzy żydowskich znajduje się TUTAJ – Najstarsza macewa upamiętnia Itę z Lubaczowa, córkę Jakowa, zmarłą 6 nisan 5488 r. (16 marca 1728 r.) – od tego okresu zaczynają się coraz lepszej jakości macewy, które warsztatem daleko wyprzedzają kamieniarzy ze Starego Brusna.

W Skorowidzu przemysłowo-handlowy królestwa Galicyi 1913 znajdziemy w dziale KAMIENIOŁOMY zapisy:

Dział: OBRÓBKA KAMIENI – kamieniarskie wyroby:

Dział: Kamienie Młyńskie

Wapielniki znajdywały się też w Smolinie za Radrużem – właściciel Klinsberg Chane. Oraz Oleszyce i Płazów. W Gazecie Tygodnik Dostaw nr 15 z 1923 r. wymieniony jest też Płazów – Benjamin Vogel, piece wapienne, Płazów p-ta loco woj. lwowskie.

Nakładcami były osoby, które handlowały wyrobami, ale także mogły być ich wytwórcami:

W Skorowidzu przemysłowo-handlowy królestwa Galicyi 1906 znajdziemy w dziale KAMIENIOŁOMY zapisy:

Mamy tu Brusno Stare p. Chrzanów, ale zapewne to pomyłka, bowiem nazwisko Bienstock pojawia się też w Starym Bruśnie powiat cieszanowski. Ciekawostką jest też pojawienie się w spisie Jana Szajowskiego z Cieszanowa.

Fotografia pochodzi ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. W 1980 roku zorganizowana została tam wystawa, gdzie wyeksponowany był między innymi kamienny krzyż bruśnieński. źródło TUTAJ